result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (251 Wątki)

Torba do szpitala w czasie pandemii

Data utworzenia : 2020-09-01 00:04 | Ostatni komentarz 2020-10-24 16:38

Megg

711 Odsłony
143 Komentarze

Dziewczyny już prawie spakowałam torbę do szpitala, prawie, bo część rzeczy się nie mieści, a walizka dość spora. Przez wirusa muszę zabrać od razu wszystkie rzeczy i w dość sporej ilości, bo nie wiem na ile mąż da radę dowieźć mi brakujące rzeczy. Zastanawiałam się czy nie rozdzielić rzeczy i nie spakować siebie do jednej, a rzeczy dla dziecka do drugiej torby. Jak Wy to rozwiazałyście? Wybieram się do szpitala z nadzieją, że jeśli się tam już pojawię to od razu na poród, nie przewiduję leżakowania z innych przyczyn, bo w domu czeka na mnie 14 miesięczniak ;). Dzisiaj 32+1

2020-09-05 21:43

Pakyjecie sie w torbe czy rzeczywoscie lepiej walizke na kolkach zeby nie dzwigac? 

2020-09-05 20:27

Ja miałam 2 torby jeszcze przed pandemia. Fakt że wszystko co potrzebne dla mnie czy dla dziecka miałam w 1 torbie a druga była już tylko na wyjscie przygotowana którą mi tego dnia przywiózł tylko. 

2020-09-05 18:13

Co do położnych to w czasie pandemii były  bardzo pomocne zresztą nie mam porównania jak było przed ale jak dla mnie to nie mogę narzekać na personel naszego szpitala

2020-09-04 15:56

Mamameg to dlatego nie mogłaś widzieć synka bo ja jak miałam cc to położna za jakiś czas przyniosła mi mała na salę i położyła na piersiach i tak sobie leżałyśmy aż trzeba było malutka nakarmić to ja zabrała i przywiozły dopiero rano jak już mnie postawili na nogi 

2020-09-04 14:34

Paatka to wszytko zależy chyba od szpitali ,moja siostra lezala cały czas w maseczce czasem jak nie było nikogo w sali to ściągała bo by się wytrzymać nie dało, ja ostatnio bylam z synkiem jedna dobę bo podejrzewali przez tele porady że ma zapalenie opon mózgowych a że u nas w przychodni było podejrzenie koronawirusa i czekali na wyniki to wysłali mnie do szpitala a żeby zbadać mi synka musielismy zostać dobę w szpitalu, i maseczki ubieraliśmy tylko jak była wizyta lub jak szliśmy na korytarz dop ok. 15 fali mi kogoś do sali no to mieliśmy ale zazwyczaj ściągaliśmy. 

2020-09-04 12:39

Klaudiamam ja swojej tez nie widziałam ale poprosiłam o listę i dostalam od położnej w szpitalu i było to dla mnie dużym ułatwieniem bo np nie potrzebowałam pieluszek bo była wtedy akcja, że każdy dostawał w szpitalu paczkę, więc tachanie swoich było zbędne itp.

2020-09-04 12:16 | Post edytowany:2020-09-04 12:16

Ciekawe czy po cc moge liczyć na to żeby zobaczyć dziecko po porodzie. Jak rodzilam w zeszlym roku to mąż pokazał mi zdjęcie, a ja moglam synka zobaczyć dopiero kolejnego dnia jak doszłam do siebie, ale to wynikało z tego że jest wcześniakiem i byl w inkubatorze. Teraz wszystko zależy od tego w ktorym tygodniu urodzę.

2020-09-04 11:16 | Post edytowany:2020-09-04 11:17

Paatka, nie trzeba było u mnie w szpitalu leżec w maseczce, rodzić w maseczce, za to personel maseczki obowiązkowe, a w czasie porodu od stóp do głów zabezpieczeni - fartuch, czepek, maseczka