result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (251 Wątki)

Ugryzienie przez kota w 20 tyg ciąży

Data utworzenia : 2020-08-31 14:13 | Ostatni komentarz 2020-09-25 22:29

Darulka04

437 Odsłony
79 Komentarze

Forum działa! :) cały weekend próbowałam się zalogować i nie dało rady. Wczoraj was dziewczyny potrzebowałam strasznie, a tu kicha. Miałam wczoraj nieciekawe zdarzenie i całe szczęście już sobie z samego rana poradziłam. Zostałam napadnięta i ugryziona przez kota, który łazi nie wiadomo gdzie, ugryzł mnie w stopę. Długo zastanawiałam się czy iść z tym do lekarza, ale przez całą noc nie mogłam spać bo o tym myślałam. Rano zadzwoniłam do mojego ginekologa i zalecił udać się do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do chirurga ogólnego żeby dał ewentualnie zastrzyk przeciwtężcowy. U chirurga przyjęli mnie od razu bo miałam na pilne i powiedziałam że jestem w ciąży. Chirurg powiedział że rana nie jest mocno głęboka i rozszarpana więc przepisuje antybiotyk Amotaks, zastrzyku nie muszę brać bo 12 lat temu miałam zastrzyk przeciwtężcowy i przeciwciała pewnie mam jeszcze w organiźmie. Oprócz tego kazał 3 razy dziennie dezynfekować ranę octaniseptem i leżeć często z uniesionymi nogami . Kota musimy złapać i oddać na obserwację do weterynarza i z zaświadczeniem że kotu nic nie jest za tydzień z nogą na kontrolę. Co Wy na to dziewczyny? Miała któraś z Was taki problem w ciąży że została ugryziona przez jakieś zwierzę?

2020-08-31 21:38

A myślałam że to tylko u mnie był problem przez weekend że nie mogłam się zalogować..Darulka oby było dobrze i zeby czasem ten kot nie miał toksmoplazy bo to najbardziej niebezpieczne co do rany to naprawdę musisz mieć dużą skoro lekarz przepisał w ciąży antybiotyk;-( ale lekarz wie co robi i oby wszystko było dobrze, ja miałam sytuację troszke inna , mój pies który zawsze byk lagodny , zawsze go tulił itd i w pewnym momencie ugrzyl mnie ale nie mocno w brzuch a byłam w tedy jakoś w 6miesiacu ciąży miałam tylko delikatny mały ślad więc nigdzie z tym nie poszłam co teraz aż się dziwie z ez tym nigdzie nie poszłam naszczescie synek ma już 6,5lat i jest cudownym synken i rzadko mi choruję;-), na pewno będzie dobrze. 

2020-08-31 20:56

Ojj... współczuję sytuacji nic fajnego ja na szczęście nic takiego nie doświadczyłam choć jak bylam w ciąży to wszystkie koty do mnie lgneły, a ja strasznie ich nie lubię wlasnie przez toksoplazmoze

2020-08-31 20:53

Darulka no to nie fajnie. Sytuacji nie miałam żeby jakieś zwierzę mnie ugryzło. Ale dobrze że pojechałaś do lekarza. Lepiej nie bagatelizować. Zwłaszcza że tyle czasu kota nie było i nie wiadomo co sie z nim działo 

 

2020-08-31 20:46

Darulka współczuję sytuacji ale dobrze ze udalas się do lekarza. Ja trzymam się od kotów z daleka w sumie to nie za bardzo je lubię a mając toxo w drugiej ciąży to już wogóle dlatego jak tylko się zbliżają to zaraz przeganiam. 

2020-08-31 19:58

Rena to kot który był zawsze przy domu na podwórku, od małego był mily, nigdy nie drapał, nie fukal, nie gryzł, nie skakał na nikogo. W maju poszedl na pole i do wczoraj go nie było. Zobaczyłam ze wrocil wiec wyszłam na taras zeby dać mu jesc. No pecha to ja mam jak nic, jutro zawozimy go do weterynarza na obserwacje.

2020-08-31 17:26

Też cały weekend sprawdzalam czy już działa forum. 

Nie miałam takiej sytuacji. Ja to kotów nie lubię, a w ciąży że względu na toksoplazmoze to omijalam je z daleka. Współczuję i jaki pech że akurat teraz. Bo to rozumiem Wasz kot? 

2020-08-31 15:22

Darulka,o ja cię!... współczuję takiej niespodzianki.Dobrze,że już sytuacja opanować.Mnie nigdy takie coś na szczęście nie spotkało.