result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ciąża i poród (265 Wątki)

Ugryzienie przez kota w 20 tyg ciąży

Data utworzenia : 2020-08-31 14:13 | Ostatni komentarz 2020-09-25 22:29

Darulka04

566 Odsłony
79 Komentarze

Forum działa! :) cały weekend próbowałam się zalogować i nie dało rady. Wczoraj was dziewczyny potrzebowałam strasznie, a tu kicha. Miałam wczoraj nieciekawe zdarzenie i całe szczęście już sobie z samego rana poradziłam. Zostałam napadnięta i ugryziona przez kota, który łazi nie wiadomo gdzie, ugryzł mnie w stopę. Długo zastanawiałam się czy iść z tym do lekarza, ale przez całą noc nie mogłam spać bo o tym myślałam. Rano zadzwoniłam do mojego ginekologa i zalecił udać się do lekarza pierwszego kontaktu po skierowanie do chirurga ogólnego żeby dał ewentualnie zastrzyk przeciwtężcowy. U chirurga przyjęli mnie od razu bo miałam na pilne i powiedziałam że jestem w ciąży. Chirurg powiedział że rana nie jest mocno głęboka i rozszarpana więc przepisuje antybiotyk Amotaks, zastrzyku nie muszę brać bo 12 lat temu miałam zastrzyk przeciwtężcowy i przeciwciała pewnie mam jeszcze w organiźmie. Oprócz tego kazał 3 razy dziennie dezynfekować ranę octaniseptem i leżeć często z uniesionymi nogami . Kota musimy złapać i oddać na obserwację do weterynarza i z zaświadczeniem że kotu nic nie jest za tydzień z nogą na kontrolę. Co Wy na to dziewczyny? Miała któraś z Was taki problem w ciąży że została ugryziona przez jakieś zwierzę?

2020-09-01 21:47

Darilka to już wiadomo czemu tak długo się nie pokazywała. Znaleźć kociaki będzie trudniej. Myślę że najlepiej by koło kotkę śledzić żeby tego się dowiedzieć 

2020-09-01 20:45

Ojej to niezła przygoda z tymi kotami :) oby wszystko było w porządku, żebyś się nie stresowała 

2020-09-01 15:21

Darulka, doskonale cię rozumiem. Też mam akurat przygodę z chorym kotem i malymi kociakami dla których szukam nowego domu.

2020-09-01 14:13

Dziewczyny udało nam się go dzisiaj złapać rano. Zanecilismy go szynka i w karton. U weterynarza spędziliśmy godzinę czekając aż nasnprzyjmie, sprawa była naświetlona bo wcześniej dzwoniłam i wyjaśniałam jak sprawa wygląda. Kot narazie został do obserwacji i zobaczymy co to będzie. Mamy teraz dodatkowe zajecie bo musimy poszukać gdzie się okocila i koty spakować w karton i zawieźć tez do lecznicy.

2020-09-01 13:58

Darulka, oj to pech. Od maja do sporo miesięcy się plątał nie wiadomo gdzie. Złapaliście go?

2020-08-31 23:59 | Post edytowany:2020-09-01 01:42

Jeee nareszcie forum działa :)

Darulka współczuje stresu, a to Wasz kot? Udalo Wam sie go złapać i zawieźć do lecznicy?

 

2020-08-31 23:11

No w końcu udało mi się zalogować.. 

Darulka nie ciekawie.. Ciekawe co mu odbiło ze tak zareagował jeśli do tej pory był potulny. Niestety zwierzę to zwierzę, natury nie oszukasz. Oby tylko nie okazało się że ten kot był czymś zarażony.. 

2020-08-31 22:37

W ciąży królik mnie ugryzł. A co do tego forum to też walczyłam cały weekend xd