result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Rodzice (57 Wątki)

Relacje z partnerem po narodzinach dziecka

Data utworzenia : 2017-03-14 15:56 | Ostatni komentarz 2019-09-04 23:21

Mamy_Canpolu

1636 Odsłony
105 Komentarze

Narodziny dziecka to często duże wyzwanie dla związku. Zdarza się, że nadmiar nowych obowiązków wpływa negatywnie na relacje młodych rodziców. Mamy, a jak to było u Was? Czy po porodzie Wasze relacje z partnerem zmieniły się na lepsze czy na gorsze? Pozdrawiamy serdecznie, zespół mam z Canpolu

2019-09-04 23:21

Zawsze zmienia się relacja między partnerami/ małżonkami. Nie ma opcji żeby się to nie zmieniło W końcu rodzi się nowy członek rodziny, który potrzebuje najwięcej uwagi, troski i miłości. Aczkolwiek przy narodzinach nie powinno się zapominać, że ma się także partnera, który, jakby nie było również potrzebuje okazywania uczuć. Po pierwszym porodzie u mnie, wiadomo zmieniło się, bo pojawił się synek. Ale cały czas okazywaliśmy sobie z mężem czułość, tak jak przed ciążą i porodem. Czyli częste przytulanie, mowienie o swoich uczuciach. Seks rzadziej, ale pewnie, jak u większości par, którym rodzi się dziecko. W dodatku mąż pomagał mi przy małym - przebierał go, karmił, czy później nawet przejął kąpanie. Więc do tej pory jest silna więź między nami, a życie uczuciowe jest na tym samym poziomie, a może nawet i większym. W październiku urodzi się drugie dziecko, więc zobaczymy, co się zmieni w naszej relacji. Mam nadzieję, że niezbyt wiele :)

2019-08-24 15:59

Po pierwszym dziecku (z innym partnerem) relacje się strasznie pogorszyły. Ciągle był zajęty swoimi potrzebami, spaniem, siedzeniem na komputerze i nie pomagal mi przy dziecku nic. Z kolejnym partnerem (obecnie mąż) trochę relacje też opadły. Jakbyśmy się trochę oddalili. Już po pierwszym wspólnym porodzie jakby było inaczej. Mąż twierdzi że kocha mnie wciąż tak samo. Ale nie ma czasu dla mnie, dla dzieci . Także sam nas odsuwa od siebie. Tłumaczy się remontem , ale jakby chciał znaleźć czas dla nas to by znalazł. Także my rodząc dziecko, stajemy się odpowiedzialne za życie , musimy być ciągle na żądanie dla dziecka. Myślimy najbardziej o jego potrzebach, a partnerzy czasem zapominają że my mamy też chcemy odpocząć czy po prostu się przytulić. Ale kiedy partner nam nie pomaga to same odczuwamy że zostajemy wciąż same i nawet już o pomoc nie warto ich prosić.

2019-01-20 11:55

Nam pomogl ten wpis z mojego ulubionego bloga: https://mataja.pl/2016/09/5-sposobow-na-utrzymanie-dobrego-zwiazku-po-pojawieniu-sie-dziecka/ :) Przede wszystkim dobrze wiedziec, ze takie zmiany sa normalne i nie jestesmy jedyni, ktorzy doswiadczaja takiego pogorszenia jakosci wspolnego zycia. Trzeba malymi kroczkami starac sie odbudowywac te utracona bliskosc i doceniac drobiazgi :)

2019-01-18 12:58

Monikalul to są świetne pomysły. Ważne jest by zawsze mieć czas dla siebie. Nie ma się co oszukiwać przy dziecku różnie to bywa. My z mężem mamy już dwoje dzieci a do tego mąż pracuje za granicą i jest tylko w weekendy w domu. Każdego dnia wysyłam mu wiadomość, że go kocham. Chce by czuł się ważny w naszym codziennym życiu. Zawsze go pytam o zdanie, co uważa na dany temat itp. Gdy jest w domu tradycyjnie jemy wspólne posiłki. Wypicie kawy to nasz czas. Wtedy syn się bawi, córka śpi a my rozmawiamy. Przytulamy sie, wspieramy. Super jest jeśli można wspólnie wyjść do kina czy restauracji. My nie mamy takiej możliwości. Więc kładziemy dzieci spać, robimy pyszną kolacje i oglądamy film. Oczywiście córka obudzi sie w trakcie seansu kilka razy. Film zamiast 2 godzin ogladamy 3 a czasem nawet go nie obejrzymy do końca. Jednak staramy się pielęgnować nasz związek. Te drobne gesty wiele znaczą. Z mężem zawsze sobie powtarzamy, że dzieci kiedyś wyruszą w świat a my zostaniemy ze sobą. Ważne by być z miłości a nie z obowiązku czy przywiązania

Konto usunięte

2019-01-18 12:42

Relacja z partnerem po przyjściu na świat dziecka, dopiero przede mną, ale już coraz bardziej o tym myślę. Z jednej strony potrzeba przyjścia maleństwa na świat jest naszym wspólnym pragnieniem. Z drugiej strony zaś chciałabym zachować umiar w opiece nad maleństwem by mąż nie poszedł na tor boczny. Coraz częściej myslę jak to pogodzić, z tego względu że zawodowo zajmuje się relacjami między partnerami wypracowuje sobie pewne pomysły jak to osiągnąć. Już w trakcie ciąży staram się, aby codziennością były drobne gesty budujące naszą relację. Chciałabym po przyjściu na świat dziecka kontynuuować nasze wspólne rytuały tj. - wypicie razem kawy czy herbaty, - pozostawienie liścika z miłymi słowami, -przytulenie, -zainteresowanie tym co u niego w pracy, jak minął mu dzień - wspólna opieka nad maleństwem, podział obowiązków.

2019-01-07 22:02

Przy córce było idealnie na lepsze a teraz jak syn się urodził już jest co innego staramy się ale mam wrażenie że się pogorszył nasze relacje.

2019-01-05 21:57

Aisa, jeśli masz mutację genu, skłonności do zakrzepicy to powinnaś być również pod opieką hematologa - on zlecałby Ci czasy krzepnięcia, poziomy wit B12 i D.

2019-01-05 12:22

Zamarancza Angiolog to lekarz, który zajmuje się profilaktyką, leczeniem i diagnozowaniem chorób naczyń krwionośnych i limfatycznych. Angiologia to bardzo wąska i rzadka specjalizacja, a pacjenci ze schorzeniami żył czy tętnic często kierowani są od razu do chirurga naczyniowego zamiast do angiologa A to błąd bo zwykły chirurg naczyniowy nie robi na wizycie usg dopplerowskiego bo nie ma uprawnień nie może zlecać badań genetycznych A ja znalazłam dobrego