result.title | striphtml
{{ result.label }}

{{ result.excerpt | striphtml }}

Brak wyników wyszukiwania dla podanej frazy

Wystąpił błąd podczas wyszukiwania. Proszę spróbuj ponownie

Ploteczki (119 Wątki)

Keratynowe prostowanie włosów plus Nanoplastia

Data utworzenia : 2020-02-04 15:41 | Ostatni komentarz 2020-02-07 09:34

0202oliwcia

1393 Odsłony
21 Komentarze

Hej kobietki .

Jestem wstepnie umowiona z moja fryzjerka na prostowanie włosów metodą Nanoplastia (nie wiem czy dobrze to pisze ) chcialam keratynowe ale ze wzgledu na KP nie moge miala ktoras z Was ten zabieg. Jak efekty jak samozadowolenie jak dlugo utrzymywal sie efekt i w ogole ?? 

2020-02-07 09:34

Pół roku wygody, fajna sprawa. Moje na szczęście mimo iż gęste, to się super rozczesują, przynajmniej to. A te prostowanie to może i przemyślę, ale jak już wrócę do pracy. Na siedzenie w domu to mi na razie szkoda kasy.

2020-02-06 21:49

Ja też mam długie włosy, może nie tak długie jak Aiisa :) ale sięgają do połowy pleców. Nie wyobrażam sobie ich ściąć. Mam podobny problem co oliwcia - włosy ciężko się rozczesują i puszą... Chętnie dowiem się jak efekty po takim zabiegu. Od dłuższego czasu planuję coś z nimi zrobić, żeby choć trochę ułatwić sobie  życie :)

2020-02-06 12:13 | Post edytowany:2020-02-06 12:14

Moje włosy się mega puszą i placzą każde rozczesywanie ich to dla mnie katorgą no i kocham się w prostych a na prostowanie nie mam ani czasu ani ochoty . Miałam j w sumie nadal delikatnie mam problem z ich rozczesaniem po podcięciu jest o wiele lepiej 

2020-02-06 12:11

Rena efekt ok pół roku jeśli stosujesz przeznaczony do tego szampon i odżywkę jak nie to krócej 

2020-02-06 09:44

Darulka, to masz pecha. Mi si.e nigdy nie zdarzyło, aby ktoś mi spalił włosy, czy zepsuł. Jedynie jak rozjaśniałam swoje końcówki to się zniszczyły i musiałam je trochę regenerować, ale jednak ściąganie koloru naturalnego to duża ingerencja.

Ja jednak jestem właśnie wierna mojej fryzjerce i zazwyczaj w swoim rodzinnym mieście chodzę. Tak planuję pobyty u rodziców, aby zahaczyć o fryzjera. A jak nie udaje mi się tam dostać, bo za późno chcę się zapisać, np. przed weselem to jestem zła. Jednak duże ingerencje we fryzurę to tylko u niej.

2020-02-05 21:17

Aisa łałłłł...naprawdę długie. Ja uwielbiam mieć długie włosy, mam teraz do ramion bo zachciało mi się zmiany na 30 i poszłam do fryzjera pofarbowac, wyszłam ze spalonym, poszłam do innego na poprawkę i było dobrze ale kolejnym razem gdy poszłam też mi fryzjer spalił i włosy zaczęły mi się kruszyć i nie mogłam zapuscic, dopiero teraz po 2 latach zaczynają mi znowu rosnąć. W ogóle mam pecha do fryzjerów bo jak miałam z 14 lat miałam bardzo długie i poszłam do fryzjera na podpięcie wyszłam z takimi do ramion. Później przez jakieś 6 lat byłam zrazona i nie chodziłam, odrosly  były znowu długie i poszłam do fryzjera , a znowu mi tak obcieli  krótko, no masakra jakaś. Teraz jak chodzę to pilnuje! 

2020-02-05 20:33

Ja najdłuższe jakie miałam to trochę za pas.Kiedy ścięłam prawie do ramion poczułam wielką ulgę bo miałam dość grube włosy.Teraz, kiedy farbuję co jakiś czas, nie są już takie jak zanim zaczęłam farbować,są sporo cieńsze :(

2020-02-05 17:10

Aiisa, wow, ja to tak długich to nie miałam nigdy. Najdłuższe to chyba miałam na komunii, a potem ścięłam na krótko od razu.